Poniedziałek X Tygodnia zwykłego

Poniedziałek, 7 czerwca 2010 X Tydzień zwykły

(1 Krl 17,1-6)
Prorok Eliasz z Tiszbe w Gileadzie rzekł do Achaba: Na życie Pana, Boga Izraela, któremu służę! Nie będzie w tych latach ani rosy, ani deszczu, dopóki nie powiem. Potem Pan skierował do niego to słowo: Odejdź stąd i udaj się na wschód, aby ukryć się przy potoku Kerit, który jest na wschód od Jordanu. Wodę będziesz pił z potoku, krukom zaś kazałem, żeby cię tam żywiły. Poszedł więc, aby uczynić według rozkazu Pańskiego, i podążył, żeby zamieszkać przy potoku Kerit na wschód od Jordanu. A kruki przynosiły mu rano chleb i mięso wieczorem, a wodę pijał z potoku.

(Ps 121,1-8)
REFREN: Naszą pomocą jest nasz Pan i Stwórca

Wznoszę swe oczy ku górom:
skąd nadejść ma dla mnie pomoc?
Pomoc moja od Pana,
który stworzył niebo i ziemię.

On nie pozwoli, by się potknęła twa noga,
ani się nie zdrzemnie Ten, kto ciebie strzeże.
Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.

Pan ciebie strzeże,
jest cieniem nad tobą,
stoi po twojej prawicy.
Nie porazi cię słońce we dnie
ani księżyc wśród nocy.

Pan cię uchroni od zła wszelkiego,
ochroni twoją duszę.
Pan będzie czuwał nad twoim wyjściem i powrotem,
teraz i po wszystkie czasy.

(Mt 5,12a)
Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

(Mt 5,1-12)
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

****************************************

****************************************

„Jezus widząc tłumy”… one cały czas są, ludzie cały czas czekają, aby słuchać głosu Mistrza z Nazaretu.

Bóg, który fatyguje się, żeby przemówić do mnie, przekazać mi Życie tj. swoje Słowo.

Daj mi Panie takie pragnienie Ciebie i Twojego Słowa,

żeby szukać CIEBIE, codziennie,

być głodnym Ciebie, Twoich Słów,

być głodnym Twojego Życia…

Daj mi wyschnąć jak pustynia,

daj mi popękać jak ziemia, która od miesięcy nie widzi wody,

daj mi zwariować bez pragnienia Twego Słowa,

zabierz wszystko, ale daj pragnienie Twego Słowa.

Tylko Twoje Słowo jest lampą, jest światłem, które pozwala iść…

Tylko Ono sprawia, że świat zostaje Bożym światem, że to co wydaje się rozsądne i ludzkie nie jest większe od tego co szalone, ale Boże, Twoje…

„A serce  na złość ludziom, naiwne i czyste” (ks. J.Twardowski). Daj Panie serce naiwne i czyste!

(Ps 121,1-8)

Wznoszę swe oczy ku górom:
skąd nadejść ma dla mnie pomoc?
Pomoc moja od Pana,
który stworzył niebo i ziemię.

On nie pozwoli, by się potknęła twa noga,
ani się nie zdrzemnie Ten, kto ciebie strzeże.
Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.

Pan ciebie strzeże,
jest cieniem nad tobą,
stoi po twojej prawicy.
Nie porazi cię słońce we dnie
ani księżyc wśród nocy.

Pan cię uchroni od zła wszelkiego,
ochroni twoją duszę.
Pan będzie czuwał nad twoim wyjściem i powrotem,
teraz i po wszystkie czasy.

V niedziela Wielkiego Postu

(Flp 3,8-14)
Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też [to] zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno [czynię]: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.

**********************

**********************

Chyba najpiękniejsza w tym liście jest Pawłowa determinacja, z jaką autor dąży do spotkania z Panem. Determinacja i wolność, wolność PROROKA. Wszystko jest stratą, wszystko jest niczym w porównaniu z byciem z NIM…byle pozyskać Chrystusa. Jest w tym wyznaniu porywająca gorliwość, już nie przecież neofity, ale więźnia, który sporo przecierpiał dla imienia JEZUS. Więzienie było dla Pawła ogołoceniem, było dla niego jakąś bezradnością, ale było też i – w jakimś sensie – wyzwoleniem. Pozbawiony tego, co sprawiało, że był silny – możliwości bezpośredniego siana Słowa i radości oglądania jego wzrostu, Paweł umierał dla siebie, rodząc się dla Chrystusa. Nie miał nic, oprócz Niego, który przecież zawsze czeka, zawsze JEST.

Znów błogosławiona niemoc, błogosławiona pustynia, błogosławione cierpienie,  błogosławiona słabość, błogosławiona noc, błogosławione więzienie. Byle by tylko pozyskać Chrystusa…

Daj mi Panie taką determinację, taką miłość do Ciebie…

Spirydon, przyszły
archimandryta i misjonarz Sybiru:

„Ty wiesz, dziadku, Symeonie, – mówił jako czternastoletni
chłopiec w drodze do Kijowa – że o nic nie proszę Boga.
Nie proszę nawet, abym był święty i jaśniał jak słonce.

Ale chciałbym całą moją istotą kochać Go tak,
że nikt nie mógłby Go kochać bardziej niż ja.
Chciałbym zapomnieć o wszystkim, wszystkim,
zapomnieć o moich rodzicach,
zapomnieć o domu,
zapomnieć o całym świecie,
zapomnieć także o sobie samym,
i cały
przemienić się w miłość do Niego.

Niechbym nie odziedziczył królestwa Bożego,
niechbym nie zobaczył
nigdy naszego Pana na tamtym świecie,
niechbym nie był już nawet człowiekiem,
ale
żebym był cały miłością do Niego.”

Środa IV tygodnia Wielkiego Postu

Iz 49, 8-15

Tak mówi Pan: „Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię, w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą. A ukształtowałem cię i ustanowiłem przymierzem dla ludu, aby odnowić kraj, aby rozdzielić spustoszone dziedzictwa, aby rzec więźniom: «Wyjdźcie na wolność!»; marniejącym w ciemnościach: «Ukażcie się!»
Oni będą się paśli przy wszystkich drogach, na każdym bezdrzewnym wzgórku będzie ich pastwisko. Nie będą już łaknąć ni pragnąć, i nie porazi ich wiatr upalny ni słońce, bo ich poprowadzi Ten, co się lituje nad nimi, i zaprowadzi ich do tryskających zdrojów. Wszystkie me góry zamienię na drogę, i moje gościńce wzniosą się wyżej.
Oto ci przychodzą z daleka, oto tamci z Północy i z Zachodu, a inni z krainy Sinitów. Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem! Albowiem Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi. Mówił Syjon: «Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał». Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie!”

PSALM RESPONSORYJNY Ps 145, 8-9. 13-14. 17-18

Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

Pan jest łagodny i miłosierny, *
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich, *
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach *
i we wszystkich dziełach swoich święty.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, *
i podnosi wszystkich zgnębionych.

Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *
wszystkich wzywających Go szczerze.

Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

AKLAMACJA PRZED EWANGELIĄ J 11, 25a. 26

Chwała Tobie, Królu wieków.

Ja jestem zmartwychwstanie i życie,
kto wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.

Chwała Tobie, Królu wieków.

EWANGELIA – komentarze
Syn Boży ożywia tych, których chce
J 5, 17-30
Żydzi prześladowali Jezusa, ponieważ uzdrowił w szabat. Lecz Jezus im odpowiedział: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam”. Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachował szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu.
W odpowiedzi na to Jezus im mówił: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili.
Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą. Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym.
Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny, na zmartwychwstanie potępienia. Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał”.

*********************

*********************

Czyż może matka zapomnieć  o swym niemowlęciu… Nawet jeśli tak, ja nigdy nie zapomnę o Tobie! Jedne z najbardziej przejmujących słów w Piśmie Świętym… Osamotniony człowiek XXI wieku potrzebuje Obecności. Obecności, która wymaga tylko jednego…KOCHAJ! Tej obecności nie można kupić, nie można jej i stracić, nie można jej zniechęcić i nie można jej unicestwić… Nie można na nią zasłużyć i w żaden sposób nie można się za nią odwdzięczyć. Jego bliskość nie zależy od naszych czynów czy ludzkich starań. Nie można zniechęcić Boga w miłowaniu człowieka. Doświadczenie takiej miłości rodzi w nas SYNA, a nie niewolnika. Niewolnika ludzkich opinii, niewolnika własnej pobożności, niewolnika własnych pragnień – nawet tych pięknych, bo duchowych…

Daj mi Panie doświadczać takiej Twojej obecności, takiej wolności, takiego piękna bycia dzieckiem Bożym…

Środa II tygodnia Wielkiego Postu

(Jr 18,18-20)
Niegodziwi rzekli: Chodźcie, uknujemy zamach na Jeremiasza! Bo przecież nie zabraknie kapłanowi pouczenia ani mędrcowi rady, ani prorokowi słowa. Chodźcie, uderzmy go językiem, nie zważajmy wcale na jego słowa! Usłysz mnie, Panie, i słuchaj głosu moich przeciwników! Czy złem za dobro się płaci! «A oni wykopali dół dla mnie». Wspomnij, jak stawałem przed Tobą, aby się wstawiać za nimi, aby odwrócić od nich Twój gniew.

(Ps 31,5-6.15-16)
REFREN: Wybaw mnie, Panie, w miłosierdziu swoim

Wydobądź mnie z sieci zastawionej na mnie,
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego:
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Słyszałem bowiem, jak wielu szeptało:
„Trwoga jest dokoła!”
Gromadzą się przeciw mnie,
zamierzając odebrać mi życie.

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
i mówię: „Ty jesteś moim Bogiem”.
W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

(J 8,12b)
Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

(Mt 20,17-28)
Mając udać się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: Czego pragniesz? Rzekła Mu: Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie. Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy. On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

*************

*************

Zawsze zastanawiało mnie dlaczego bycie uczniem Chrystusa związane jest z cierpieniem, a nawet jest przez nie uwarunkowane. Zawsze też temu pytaniu towarzyszył lek, nie tylko przed cierpieniem, ale przed tym, że odkryje Boga, którego nie chciałbym odkryć – Boga, któremu cierpienie jest potrzebne. Myślenie takie mogłoby nawet znaleźć jakieś podstawy teologiczne, skoro, aby odkupić człowieku, Bóg potrzebował(?) ofiary swojego Syna. Sego czasu na ten temat wybuchła wielka i ożywiona dyskusja, czy Bóg potrzebuje ofiary (polecam tom wierszy Cz. Miłosz „Druga Przestrzeń”, zwłaszcza wiersz „Kasia”, oraz dyskusję w Tygodniku Powszechnym).

Bogu nie są potrzebne ofiary, Bóg nie stworzył cierpienia, które samo w sobie jest złe. Bycie uczniem Chrystusa znaczy, że – musimy przygotować się na prawdziwie życie, tzn, na takie, w którym cierpienie po prostu jest, ale równocześnie jest cierpieniem, którego doświadczył Bóg – w Jezusie Chrystusie. Z cierpieniem trzeba walczyć, bo nie jest Bożym i chcianym elementem naszego życia. Kwestia inna to w jaki sposób z nim walczyć? Można, nawet te niezawinione i całkowicie niesłuszne i niesprawiedliwe przyjąć i ofiarować w jakieś intencji. Taka postawa byłaby na pewno heroizmem… W ten Wielki Post proszę Cię, Jezu – ucz mnie właśnie takiego przyjmowania cierpienia.

Wtorek II tygodnia Wielkiego Postu

(Iz 110.16-20)
Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy, daj posłuch prawu naszego Boga, ludu Gomory! Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobrem! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie! Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna. Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni, dóbr ziemskich będziecie zażywać. Ale jeśli się zatniecie w oporze, miecz was wytępi. Albowiem usta Pańskie [to] wyrzekły.

(Ps 50,8-9.16bc-17.21.23)
REFREN: Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

„Nie oskarżam cię za twe ofiary,
bo twoje całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę z twego domu cielca
ani kozłów ze stad twoich”.

„Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności,

a słowa moje odrzuciłeś za siebie?

Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem do ciebie podobny?
Kto składa ofiarę dziękczynną, ten cześć Mi oddaje,
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie”.

(Ez 18,31)
Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy i utwórzcie sobie nowe serca i nowego ducha.

(Mt 23,1-12)
Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.

*************************

*************************

Pan Bóg daje nam czas. Najpierw, aby być wielkodusznym. Owa wielkoduszność wyrażając się w opiece nad najsłabszymi powinna być stylem naszego życia. Trzeba najpierw spojrzeć wokoło i dostrzec owych maluczkich, którzy potrzebują naszego wsparcia. Zadanie jest trudne, bo ci, którzy potrzebują prawdziwej pomocy, najczęściej nie ujawniają się z tym. Taka umiejętność wspierania, powinna zasadzać się na przekonaniu, że mogę cokolwiek zrobić, ponieważ mam siłę od Niego. Bardzo jest to ważne, ponieważ sami stajemy się tylko pośrednikami Bożej miłości, a nie jej właścicielami, czy nawet twórcami. Dajesz tylko to, coś sam otrzymał. Tutaj wracamy do ducha dziękczynienia. Dziękować to widzieć piękno, to wiedzieć za co się dziękuje, wreszcie, to wiedzieć Komu dzięki się należą. Owy duch dziękczynienia wpisuje się w dynamikę wielkopostnego odkrywania miłości Boga do człowieka, uzdalniając nas do… bycia wielkodusznym.

Pan Bóg daje nam czas na zmianę naszego życia. Jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dzisiejsza ewangelia odnosi się w jakiś szczególny sposób do pasterzy. Tutaj dochodzimy do dosyć gorącego tematu – naszego postrzegania kapłaństwa, naszej jego świadomości… Ten temat spróbuję rozwinąć już wkrótce…

Poniedziałek II tygodnia Wielkiego Postu

poniedziałek, 1 marca 2010
(Dn 9,4b-10)
O Panie mój, Boże wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całego narodu kraju. U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali. Panie! Wstyd na twarzach u nas, u naszych królów, u naszych przywódców i u naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Pan, Bóg nasz, zaś jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według Jego wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków.

(Ps 79,8-9.11.13)
REFREN: Nie czyń nam, Panie, według naszych grzechów

Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje miłosierdzie,*
bo bardzo jesteśmy słabi.
Wspomóż nas, Boże nasz, Zbawco,
dla chwały Twojego imienia nas wyzwól
i odpuść nam grzechy przez wzgląd na swoje imię.

Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie
i mocą Twojego ramienia ocal na śmierć skazanych.
My zaś, lud Twój i owce Twojej trzody
będziemy wielbić Ciebie na wieki
i przez pokolenia głosić Twoją chwałę.

(Am 5,14)
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami.

(Łk 6,36-38)
Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

*****************

*****************

Historia Narodu wybranego, to historia Przymierza – wierności i zdrady. Podobnie nasza historia, to historia wierności i zdrady. Przemierzając wielkopostną drogę do Chrystusa, w pierwszej kolejności musimy uznać,  że naprawdę jesteśmy grzeszni. Im bliżej Pana Boga jesteśmy – formalnie – tym nam się bardziej wydaje, że nie mamy grzechu, albo – co gorsza – trudno nam się do niego przyznać. Potrafimy czasami widzieć siebie i akceptować siebie, tylko w pewnych ramach doskonałości. Tak zostaliśmy wychowani i często o zgrozo – formowani. „Musisz”, „powinieneś”, „jeśli chcesz być dobrym mężem, ojcem, chrześcijaninem, księdzem, to musisz bezwzględnie…”. Zapominamy, że Pan Bóg nas kocha nie dlatego, że jesteśmy, albo próbujemy być mu wierni, nie dlatego, że jesteśmy dobrzy. On nas kocha bezwarunkowo. Doświadczenie przebaczenia, doświadczenie sakramentu pojednania, a więc i doświadczenie prawdy o sobie jako o grzeszniku, który nie jest idealnym księdzem, chrześcijaninem, ojcem, matką itd. sprawia że chcemy się Jemu naszą miłością wyrażającą w postawach odwdzięczyć… Nie bój się swojej słabości, bo wtedy kiedy jesteś słaby On będzie mocny w Tobie… Nie panikuj, że tracisz wiarę kiedy się nie modlisz, albo, że wkrótce ja na pewno stracisz… powierzaj swoją bezsilność, swoją duchową bezradność Panu. Nie można sobie zasłużyć na zbawienie, nie można przecież zasłużyć sobie na Jego miłość, nie można „wyćwiczyć, wytresować” sobie wiary… Dlatego po prostu wołaj, „Panie Jezu Chryste Synu Boga Żywego zmiłuj się nade mną GRZESZNIKIEM”…

II niedziela Wielkiego Postu

„… i wyszedł na górę, aby się modlić…”

II niedziela Wielkiego Postu

(Rdz 15,5-12.17-18)
Bóg poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić; potem dodał: Tak liczne będzie twoje potomstwo. Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę. Potem zaś rzekł do niego: Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność. A na to Abram: O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność? Wtedy Pan rzekł: Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę. Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność. A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do wielkiej rzeki Eufrat.

(Ps 27,1.7-9.13-14)
REFREN: Pan moim światem i zbawieniem moim

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

Usłysz, o Panie, kiedy głośno wołam,
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.
O Tobie mówi moje serce:
„Szukaj Jego oblicza”.

Będę szukał oblicza Twego, Panie.
Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy,
nie odtrącaj w gniewie Twojego sługi.
Ty jesteś moją pomocą więc mnie nie odrzucaj.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
W krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

(Flp 3,17-4,1)
Bracia, bądźcie wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować. Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię – radości i chwało moja! – tak stójcie mocno w Panu, umiłowani!

(Mt 17,7)
Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, Tego słuchajcie”.

(Łk 9,28b-36)
Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy [tamci] weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie! W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmili o tym, co widzieli.

************

************

Kiedy Jezus wychodził na pustynie, ale wchodził na górę, był wiadomo, że stanie się coś wielkiego. Zarówno góra, jak i pustynia, budzą w człowieku respekt i podziw. Zarówno pustynia jak i góra stają się miejscem spotkania. Na tę górę Jezus nie wszedł samotnie, zaprosił najbliższych uczniów. W zarezerwowane dotąd dla pojedynczych wybrańców miejsce spotkania Boga, zostają wprowadzeni, przez Wcielono Słowo, uczniowie. Kolejny raz, przełamana zostaje bariera. Kolejna zachęta, przyjdźcie i pijcie, napełniajcie się moja obecnością. Uczniowie, co ciekawe zostają wprowadzeni na górę, przez doskonałego Pośrednika/Przewodnika. Nie ktoś inne, ale On sam się przemienił. Do Świętego Świętych mógł wejść raz w roku tylko arcykapłan. Jezus Arcykapłan Nowego Przymierza, Paschalny Baranek zarazem, równy w bóstwie, chwale i godności swemu Ojcu prowadzi nas w sobie samym na spotkanie z Nim. Ta zażyłość wyrażać się będzie w słowach, w których Jezus że nie jesteśmy już sługami, ale PRZYJACIÓŁMI. Daj, Panie, abym w modlitwie poznawał Twoje prawdziwie oblicze, daj mi być blisko Ciebie. Wyryłeś sobie me imię na  Twoich dłoniach, wymaluj mi Twoją na mojej twarzy. Żeby na naszych braci i siostry nigdy nie patrzeć z góry, nigdy nie osądzać, nie rozkoszować się słabością i porażką innych, ale widzieć w nich Twoich przyjaciół, z którymi razem pokonujemy drogę.

Naucz mnie Panie wchodzić na Górę Przemienienia…

Sobota I tygodnia Wielkiego Postu.

„On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi…”

PIERWSZE CZYTANIE
Świętość ludu Bożego
Pwt 26, 16-19

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa. Mojżesz powiedział do ludu: „Dziś twój Pan Bóg rozkazuje ci wykonać te prawa i nakazy. Strzeż ich, pełnij z całego swego serca i z całej duszy. Dziś uzyskałeś to, że Pan ci rzekł, iż będzie dla ciebie Bogiem, o ile ty będziesz chodził Jego drogami, strzegł Jego nakazów, praw i rozporządzeń i słuchał Jego głosu.
A Pan uzyskał to, żeś ty dziś obiecał być dla Niego ludem wybranym, jak ci powiedział, jeśli zachowasz Jego przykazania. On cię wtedy wywyższy we czci, sławie i wspaniałości ponad wszystkie narody, które uczynił, jak sam powiedział”.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY Ps 119, 1-2. 4-5. 7-8

Refren: Błogosławieni słuchający Pana.

Błogosławieni, których droga nieskalana, *
którzy postępują zgodnie z prawem Pańskim.
Błogosławieni, którzy zachowują Jego upomnienia *
i szukają Go całym sercem.

Refren: Błogosławieni słuchający Pana.

Ty po to dałeś swoje przykazania, *
by przestrzegano ich pilnie.
Oby niezawodnie zmierzały me drogi *
ku przestrzeganiu Twych ustaw.

Refren: Błogosławieni słuchający Pana.

Będę Cię wysławiał prawym sercem, *
gdy nauczę się Twych sprawiedliwych wyroków.
Przestrzegać będę Twoich ustaw, *
abyś mnie nigdy nie opuścił.

Refren: Błogosławieni słuchający Pana.

AKLAMACJA PRZED EWANGELIĄ 2 Kor 6, 2b

Chwała Tobie, Słowo Boże.

Oto teraz czas upragniony,
oto teraz dzień zbawienia.

Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA – komentarze
Bądźcie doskonali,
jak doskonały jest wasz Ojciec niebieski
Mt 5, 43-48
Słowa Ewangelii według św. Mateusza. Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: «Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził».
A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec niebieski”.

*******************

*******************

Jeden jest nakaz, jedno przykazanie, aby miłować. Nie można miłować Boga jeżeli nie miłuje się człowieka. Miłość przyjaciół sprawia nam przyjemność, ale większą radość sprawia miłość tego, kto daleko jest od nas. Czasami możemy się dziwić, jak to jest, że dobry Bóg kocha wszystkich. Jak on może kochać wszystkich… Wtedy kiedy rozpoznasz się w tłumie nie idealnych, nie wspaniałych, nie błyszczących zrozumiesz tę prawdę, że Bóg kocha WSZYSTKICH i będziesz starał się Go naśladować. Jeżeli stajesz w innym tłumie, tłumie zwycięzców, tłumie niepokonanych, tłumie wspaniałych, będziesz tylko pogardzał, bo nie będziesz zdolny kochać, zapatrzony w siebie. Daj mi Panie siłę miłować tych, którzy ranią, którzy zadają ból, którzy patrzą z pogardą…

Piatek I tygodnia Wielkiego Postu

Pojednanie

PIERWSZE CZYTANIE
Bóg nie chce śmierci grzesznika
Ez 18, 21-28

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela. To mówi Pan Bóg: „Jeśliby występny porzucił wszystkie swoje grzechy, które popełniał, a strzegł wszystkich moich ustaw i postępowałby według prawa i sprawiedliwości, żyć będzie, a nie umrze: nie będą mu poczytane wszystkie grzechy, jakie popełnił, lecz będzie żył dzięki sprawiedliwości, z jaką postępował. Czyż ma mi zależeć na śmierci występnego, mówi Pan Bóg, a nie raczej na tym, by się nawrócił i żył?
A gdyby sprawiedliwy odstąpił od swej sprawiedliwości i popełniał zło, naśladując wszystkie obrzydliwości, którym się oddaje występny, czy taki będzie żył? Żaden z wykonanych czynów sprawiedliwych nie będzie mu poczytany, ale umrze z powodu nieprawości, której się dopuszczał, i grzechu, który popełnił. Wy mówicie: «Sposób postępowania Pana nie jest słuszny». Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne?
Jeśli sprawiedliwy odstąpił od sprawiedliwości, dopuszczał się grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które popełnił. A jeśli bezbożny odstąpi od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełnił, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze”.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY Ps 130, 1-8

Refren: Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie, *
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl Twe ucho *
na głos mojego błagania.

Refren: Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, *
Panie, któż się ostoi?
Ale Ty udzielasz przebaczenia, *
aby Ci służono z bojaźnią.

Refren: Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

Pokładam nadzieję w Panu, †
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie, *
dusza moja oczekuje Pana.
Bardziej niż strażnicy poranka *
niech Izrael wygląda Pana.

Refren: Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

U Pana jest bowiem łaska, *
u Niego obfite odkupienie.
On odkupi Izraela *
ze wszystkich jego grzechów.

Refren: Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

AKLAMACJA PRZED EWANGELIĄ Ez 33, 11

Chwała Tobie, Słowo Boże.

Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika,
lecz aby się nawrócił i miał życie.

Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA – komentarze
Pojednaj się najpierw z bratem
Mt 5, 20-26
Słowa Ewangelii według św. Mateusza. Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Słyszeliście, że powiedziano przodkom: «Nie zabijaj»; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: «Raka», podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: «Bezbożniku», podlega karze piekła ognistego.
Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i ofiaruj dar swój.
Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz”.

Początek drogi  to przede wszystkim pojednanie. Nim jednak pojednamy się z naszymi braćmi, należy pojednać się ze sobą. Co to znaczy? Najpierw widzieć w sobie Boże dziecko, kochane przez Pana. Nie jesteśmy sierotami skazanymi na samotność. Bóg nas stworzył dla Siebie, nie jako sługi, ale jako przybranych Synów. Tak, jesteśmy DZIEDZICAMI. Kiedy patrzysz na wspaniały świat, musisz zdać sobie sprawę, że on został stworzony dla ciebie i jesteś jego dziedzicem,a w owym dziedzictwie, to akurat co widzimy jest tylko małą cząstko, jednym elementem naszej ojcowizny. Perspektywa bycia DZIEDZICEM skłania nas do walki z tym, który chce nam je odebrać, do walki z naszym PRZECIWNIKIEM. Jaki jest jego, najbardziej perfidna taktyka? Kłóci nas ze sobą samych, przedstawia nam nasz obraz, który z dziedzictwem nie ma nic wspólnego, to oraz człowieka, który nie ZASŁUGUJE na dziedzictwo. A przecież na nie nie można, zasłużyć. Ojciec kłamstwa, sprawia, że sami czujemy się niegodni być Jego dziećmi. Wie dokładnie, jakie są nasze słabe strony, wie dokładnie, gdzie twierdza nie powstrzyma jego ciosu. Przebaczyć sobie, to doświadczyć tego, że NIE MUSIMY zasługiwać sobie na dziedzictwo. Nie tylko, że nie musimy, ale i nie możemy własnym siłami go wygrać… Że nasze życie, już jest życiem wygranym – odkupionym na krzyżu… Panie, ucz mnie patrzeć na krzyż i doświadczyć, że tak się już wszystko dokonało… byle iść z Tobą, jak najdalej od rozpaczy…

Czwartek I tygodnia Wielkiego Postu

PIERWSZE CZYTANIE
Modlitwa Estery w niebezpieczeństwie
Est 14, 1. 3-5. 12-14 (Wlg)

Czytanie z Księgi Estery. Królowa Estera zwróciła się do Pana, przejęta niebezpieczeństwem śmierci. I błagała Pana, Boga Izraela, i rzekła: „Panie mój, Królu nasz, Ty jesteś jedyny, wspomóż mnie samotną, nie mającą prócz Ciebie żadnego wspomożyciela, bo niebezpieczeństwo jest niejako w ręce mojej. Ja słyszałam od młodości mojej w pokoleniu moim w ojczyźnie, że Ty, Panie, wybrałeś Izraela ze wszystkich narodów i ojców naszych ze wszystkich przodków ich na wieczystą posiadłość i uczyniłeś im tak wiele rzeczy według obietnicy.
Wspomnij, Panie, pokaż się w chwili udręczenia naszego i dodaj mi odwagi. Królu bogów i Władco nad wszystkimi władcami. Daj odpowiednią mowę w usta moje przed obliczem lwa i obróć serce jego ku nienawiści wroga naszego, aby zginął on sam i ci, którzy z nim jedno myślą. Wybaw nas ręką Twoją i wspomóż mnie opuszczoną i nie mającą nikogo prócz Ciebie, Panie, który wiesz wszystko”.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY Ps 138, 1-3. 7-8

Refren: Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem.

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca, *
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów, *
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

Refren: Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem.

I będę sławił Twe imię *
za łaskę Twoją i wierność.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem, *
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Refren: Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem.

Wybawia mnie Twoja prawica. *
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki, *
nie porzucaj dzieła rąk swoich.

Refren: Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem.

AKLAMACJA PRZED EWANGELIĄ Ps 51, 12a. 14a

Chwała Tobie, Słowo Boże.

Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i przywróć mi radość z Twojego zbawienia.

Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA – komentarze
Kto prosi, otrzymuje
Mt 7, 7-12
Słowa Ewangelii według św. Mateusza. Jezus powiedział do swoich uczniów: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.
Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre tym, którzy Go proszą.
Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy”.

Znów przychodzi czas świętowania. Jeszcze kolędy w uszach, a tu już zbliża się II Niedziela Wielkiego Postu. Wielki Post to czas powrotu,  to czas w którym trzeba przyznać się do swojej nieporadności i zacząć PROSIĆ. Nie o pomyślność. bogactwa, sławę i karierę. Prosić o wiarę, jaką miała Estera w sytuacji wydawać by się mogło przegranej. Prosić o wiarę, w dobrego Boga, który JEST zawsze i nigdy się od nas nie odwraca. Prosić o wiarę, która przeciwstawia się śmierci. Prosić o wiarę, która zwycięża nawet wtedy gdy my czujemy, że przegrywamy. To czas, w którym trzeba prosić, aby Pan dał nam siły, aby wreszcie otworzyć nasze serca, dać Mu całe życie. Wyzbyć się tego czym możemy świecić i błyszczeć, wszystkiego co sprawia, że czujemy się silni, mocni… na pozór. To czas powrotu do dziecięcej ufności, czas odnalezienia się w ramionach Ojca, który nie potępia, choć może się nam wydawać, że na to zasłużyliśmy, który nie stawia warunków, który nie sprzedaje swojej miłości, ale ja daje.

No właśnie, tylko czy chcę prosić, czy chcę być nieporadny, czy chcę wrócić, czy chcę stracić swoje warownie i swoje pałaca? Czy jestem gotowy nie liczyć na siebie, a zacząć wreszcie liczyć na Boga?