Poniedziałek II tygodnia Wielkiego Postu

poniedziałek, 1 marca 2010
(Dn 9,4b-10)
O Panie mój, Boże wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całego narodu kraju. U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali. Panie! Wstyd na twarzach u nas, u naszych królów, u naszych przywódców i u naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Pan, Bóg nasz, zaś jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według Jego wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków.

(Ps 79,8-9.11.13)
REFREN: Nie czyń nam, Panie, według naszych grzechów

Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje miłosierdzie,*
bo bardzo jesteśmy słabi.
Wspomóż nas, Boże nasz, Zbawco,
dla chwały Twojego imienia nas wyzwól
i odpuść nam grzechy przez wzgląd na swoje imię.

Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie
i mocą Twojego ramienia ocal na śmierć skazanych.
My zaś, lud Twój i owce Twojej trzody
będziemy wielbić Ciebie na wieki
i przez pokolenia głosić Twoją chwałę.

(Am 5,14)
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami.

(Łk 6,36-38)
Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

*****************

*****************

Historia Narodu wybranego, to historia Przymierza – wierności i zdrady. Podobnie nasza historia, to historia wierności i zdrady. Przemierzając wielkopostną drogę do Chrystusa, w pierwszej kolejności musimy uznać,  że naprawdę jesteśmy grzeszni. Im bliżej Pana Boga jesteśmy – formalnie – tym nam się bardziej wydaje, że nie mamy grzechu, albo – co gorsza – trudno nam się do niego przyznać. Potrafimy czasami widzieć siebie i akceptować siebie, tylko w pewnych ramach doskonałości. Tak zostaliśmy wychowani i często o zgrozo – formowani. „Musisz”, „powinieneś”, „jeśli chcesz być dobrym mężem, ojcem, chrześcijaninem, księdzem, to musisz bezwzględnie…”. Zapominamy, że Pan Bóg nas kocha nie dlatego, że jesteśmy, albo próbujemy być mu wierni, nie dlatego, że jesteśmy dobrzy. On nas kocha bezwarunkowo. Doświadczenie przebaczenia, doświadczenie sakramentu pojednania, a więc i doświadczenie prawdy o sobie jako o grzeszniku, który nie jest idealnym księdzem, chrześcijaninem, ojcem, matką itd. sprawia że chcemy się Jemu naszą miłością wyrażającą w postawach odwdzięczyć… Nie bój się swojej słabości, bo wtedy kiedy jesteś słaby On będzie mocny w Tobie… Nie panikuj, że tracisz wiarę kiedy się nie modlisz, albo, że wkrótce ja na pewno stracisz… powierzaj swoją bezsilność, swoją duchową bezradność Panu. Nie można sobie zasłużyć na zbawienie, nie można przecież zasłużyć sobie na Jego miłość, nie można „wyćwiczyć, wytresować” sobie wiary… Dlatego po prostu wołaj, „Panie Jezu Chryste Synu Boga Żywego zmiłuj się nade mną GRZESZNIKIEM”…

Dodaj komentarz